Co z tymi inteligentnymi głośnikami?

Inteligentne głośniki, takie jak Google Home, Amazon Echo i Apple HomePod, istnieją już od lat i chyba wszystko wskazuje na to, że z nami pozostaną. Podczas gdy niektóre innowacje technologiczne pojawiają się i znikają, inteligentne głośniki okazały się dość popularne, głównie ze względu na swoją wszechstronność. Być może zastanawiasz się, po co komu inteligentny głośnik, gdy mamy już telefon lub smartwatch. Postaram się odpowiedzieć również na to pytanie.

Małe różnice w asortymencie

Inteligentny głośnik ma w sobie wiele funkcji. Są wyposażone w mikrofony i wirtualnych asystentów. Posiadają aplikację, dzięki której możemy zmienić charakterystykę brzmienia, podbić bas, ustawić kolor świecenia diody led, jej intensywność itp. Warto zaznaczyć że niektóre polecenia mogą nie zadziałać na twoim konkretnym urządzeniu. Każde z nich ma nieco inne parametry językowe, więc może będziesz musiał wydać polecenie w inny sposób. Jeśli więc twój inteligentny asystent nie reaguje na polecenia, po prostu użyj prostszych słów i komend.

Wszyscy kochają muzykę

Za pomocą swojego asystenta możesz zrobić znacznie więcej niż tylko odtwarzać muzykę i regulować głośność. Na przykład możesz powiedzieć głośnikowi, aby odtwarzał muzykę według gatunku lub kontekstu: „odtwórz hardrockowe utwory” albo „odtwórz tę piosenkę Smashmouth z 1999 roku.” Co, jeśli nie pamiętasz roku, zespołu lub kontekstu piosenki? Masz tylko kilka słów w głowie i chcesz usłyszeć tę piosenkę, cokolwiek to jest. W porządku, twój inteligentny głośnik będzie dokładnie wiedział, o czym mówisz. „Odtwórz utwór, który brzmi …” Możesz także ustawić odtwarzanie według wykonawcy, roku, nastroju lub niemal dowolnego innego parametru. Chcesz się zrelaksować? Poproś urządzenie, aby odtworzyło hałas otoczenia, biały szum lub po prostu powiedz, że musisz się zrelaksować. Możesz nakazać głośnikowi przejście do następnego utworu, przewinięcie do tyłu o 30 sekund lub ustawienie timera, aby muzyka przestała odtwarzać za 10, 20, 30 minut lub więcej.

Inteligentne usprawnienia w domu

Głównym powodem, dla którego konsumenci są wierni jednej marce inteligentnych głośników, wydaje się chęć korzystania z kilku takich urządzeń i ich łatwego łączenia ze sobą. To oczywiście jest znacznie prostsze, jeśli na przykład posiadamy same głośniki Google’a, niż gdybyśmy korzystali zarówno z rozwiązań giganta z Mountain View, jak i sprzętu firmy Amazon. Asystent Google i Alexa raczej nie będą ze sobą współpracować. Sam w swoim domu używam czterech głośników Amazon Echo i dzięki temu, że na każdym jest Alexa połączona z moim kontem w Amazonie, nie ma żadnego znaczenia, do którego z nich dotrze moje polecenie głosowe, ponieważ zawsze zostanie wykonane w ten sam sposób. A wszelkich ustawień wystarczy dokonać tylko raz.

Podobnie jak w systemach asystenta Google, Apple również wykorzystuje dwukierunkową konwersację wykonując powierzone zadania lub odpowiadając na pytania. Apple jako źródło odpowiedzi na zadane pytanie wykorzystuje wyszukiwarkę internetową Bing. Przy wykonywaniu poleceń, algorytm analizuje i uczy się dodatkowo naszych osobistych preferencji.

Kiedy głośnik jest lepszy od telefonu?

Inteligentne głośniki są świetne i szczerze mówiąc, jest bardzo wiele zastosowań i fajnych poleceń, które możesz wydać swojemu głośnikowi. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy. Prawie wszystkie te rzeczy można zrobić na smartfonie. Kiedy więc głośnik jest lepszy od telefonu?

Najpierw porozmawiajmy o wygodzie. Czy naprawdę chcesz sięgnąć do kieszeni, włączyć urządzenie, otworzyć aplikację i dostosować ustawienia o jeden stopień? A może wolisz po prostu powiedzieć „podnieść temperaturę o jeden stopień”? Są też chwile, kiedy masz pełne ręce roboty. Wchodzisz po zakupach i chcesz wydać polecenie. A może gotujesz i nie jesteś pewien przepisu. W takich sytuacjach inteligentny głośnik jest nieoceniony.

Sebastian Kaniewski

Sebastian Kaniewski

Sebastian Kaniewski jest magistrem studiów dziennikarskich. Prywatnie interesuje się prawem i szeroko pojętym marketingiem. W wolnych chwilach lubi obejrzeć dobry film lub zjeść coś dobrego.