Zarabiaj pieniądze na pisaniu tekstów i artykułów

Możesz pracować z domu i zarabiać na pisaniu, jednak to nie jest takie proste. Trudności jest wiele. Przede wszystkim brak zaangażowania mentalnego i profesjonalnego podejścia do sprawy. Ten wpis jest wynikiem wieloletniego doświadczenia.

Temat pisania i copywritingu jest mi bardzo bliski i dobrze znany. W końcu obracam się w tych „zawodowych” kręgach i sam świadczę tego typu usługi. Na miano ironii zasługuje chyba fakt, ze w dobie martwego słowa pisanego, potrzebujemy coraz więcej piszących słowne treści. Bo przecież ludzie mniej czytają niż zwykli kiedyś. Sprzedaż książek już jest prawie nieopłacalna, tytułów gazet też zostało niewiele. A mimo to treści są potrzebne. Najlepiej te jakościowe, napchane frazami kluczowymi pod tak zwane SEO.

Nie każdy może zarabiać na pisaniu

Sam czasem potrzebuje zatrudnić kogoś do zdalnej roboty. Trudno jest być systematycznym i zdyscyplinowanym prowadząc wiele blogów i stron klientów. Dlatego tez od czasu do czasu korzystam z pomocy copy. Pierwszym problemem jest znalezienie takiego, który będzie w stanie cos sensownego napisać. Aby sprawdzić, czy kandydat ma predyspozycje, nie ma wyboru-nalezy go zatrudnić, dać zlecenie i obserwować. Jeśli zadaje pytania, konsultuje i nanosi poprawki – bingo. Osoba nie musi „czuć” tematu, ale jest rzetelna i ma profesjonalne podejście do sprawy. Na takiego copy właśnie czekam… W swojej karierze znalazłem jednego, ale nie dotrzymuje terminów. A szkoda, bo facet ma pisane. W standardzie jest pisanie dla pisania. Opisy produktów każdy może wymyślać, ale gdy przychodzi utrzymać blog na poziomie merytorycznym, okazuje się rychło, że odpowiednich osób brakuje na rynku.

Pisanie prostych tekstów to świetny sposób na zarobienie dodatkowych pieniądzy w czasie, gdy dziecko śpi lub gdy mamy nudną pracę w ochronie. Proste teksty, których napisanie może zająć nawet 10 minut, są również w cenie. Miesięcznie można w ten sposób uzbierać nawet kilkaset złotych, jeśli nie traktujemy pisania jako pełnoetatowego zajęcia. Jednak utrzymanie ciągłości zamówień graniczy z cudem. Druga sprawa, która nikt nie zwykł się przejmować, to proste pytanie: dla kogo miałyby być te proste teksty? Na rynku jest mnóstwo wolnych strzelców i przesyt ofert. Proste teksty, których napisanie zajmie 10 minut, nie będą zbyt ambitne ani tym bardziej konkurencyjne. Natomiast na naukę i poznanie nowego tematu nie każdym ma chęci i czas. Więc jeśli nie masz pisania we krwi albo nie jest to twoja profesja, będziesz mieć pod górkę i szybko zmienisz zajęcie.

Kursy pisania niewiele dają

Nie ma się co oszukiwać. Jeśli w szkole ktoś nie znosił lekcji języka polskiego, to po takim kursie nagle nie zmieni zainteresowań i nie zacznie tworzyć wpisów z głową. Czego uczą na kursach pisania? Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia. I niewiele mnie to interesuje. Oczywiste jest, że ci ludzie będą pisać na masówkę, używając lekkiego pióra, czyli oklepanych zwrotów, slangu i luźnej spójności logicznej. Z czasem ktoś się wyrobi, zacznie dużo czytać, wzbogaci język i zacznie pisać lepiej pod każdym katem, ale wciąż w swojej kategorii. Niestety, ale język trzeba znać również od strony technicznej.

Pisanie pod SEO z frazami kluczowymi

Pisanie pod SEO to największą bójda, z jaką się spotkałem. Każdy copy twierdzi, że zna zasady pisania pod SEO. Ciekawe ze zawsze, gdy pytam o te zasady, w odpowiedzi dostaje frazy kluczowe. Co ambitniejsi wspominają też o ich prawidłowym rozmieszczeniu. Trudno to wszystko zaakceptować biorąc pod uwagę, że zasady SEO nie ograniczają się do fraz, a już na pewno nie do fraz kluczowych. Dlatego mam dobre wyniki w pozycjonowaniu, bo między innymi manipuluje treścią. Meta jest tego częścią. Zawsze, gdy dostaje tekst na stronę, analizuje go analizatorem tekstu i poprawiam aż do skutku. Potem muszę się tłumaczyć z każdej zmiany, bo autor jest urażony i ma ku temu dobre powody. Twoje zadowolenie z tekstu nie ma nic wspólnego z jego jakością – mowię to każdemu jeszcze zanim podejmiemy współpracę.

Pisanie męczy i obciąża mentalnie

Trudno się przyznać, ale pisanie naprawdę męczy. Wiedza to najlepiej ci, którzy zdecydowali się na wydanie własnej książki. Wiedza to również ci, którzy sami rozwijali swoje strony lub blogi, albo pomagali w pisaniu prac magisterskich. Uczciwy copy zna swoje możliwości i wie, ile może dziennie wytrzymać godzin lub stron, zanim zacznie pisać od rzeczy. Do tego trzeba zaznaczyć, ze cztery czy piec godzin efektywnego pisania dziennie jest osiągnięciem w dziedzinie samodyscypliny. Dlatego śmieje się w twarz każdemu, kto mnie zapewnia o terminowości i ciągłości dostawy jakościowych tekstów. Dla większości jakościowe teksty to codzienne zwroty wypchane frazami kluczowymi, których nie da się czytać. Naprawdę nie rozumiem, za co ci ludzie biorą pieniądze. Pisanie to myślenie, analiza techniczna tekstu, bo przecież algorytm nie ma ośmiu klas podstawówki i do tego to musi jakoś wyglądać. Chcesz zarabiać na pisaniu z domu? Zostań copywriterem, takim co leje wodę…

Sebastian Szydłowski

Sebastian Szydłowski

Sebastian Szydłowski mieszka i pracuje w Irlandii, gdzie zdobył tytuł naukowy z dziedziny nauk farmaceutycznych. Web developer z zamiłowania, expert SEO od dwóch lat związany z marketingiem internetowym. Nie głosuje, inwestuje na Forex i dba o wysokie rankingi stron swoich klientów. Wszystkie artykuły autora

Jedna myśl na temat “Zarabiaj pieniądze na pisaniu tekstów i artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *