Dwa aspekty depozycjonowania stron internetowych

Depozycjonowanie polega na obniżeniu pozycji strony w wyszukiwarkach internetowych na wybrane słowa kluczowe. Jest to proces przeciwny do pozycjonowania, który ma na celu wzrost rankingu i widoczności stron.

Depozycjonowanie stron ma negatywne i pozytywne zastosowanie. Jako depozycjonowanie o charakterze negatywnym możemy rozumieć podjęcie takich działań, aby obniżyć widoczność stron konkurencyjnych. Jest to proces nielegalny i zarazem trudny do udowodnienia. Pozytywna forma depozycjonowania to celowe obniżanie widoczności stron. Najczestszym powodem są negatywne opinie o firmie, często dodane przez nieuczciwą konkurencje lub niezadowolonych klientów.

Depozycjonowanie stron i nieuczciwa konkurencja

Depozycjonowanie strony konkurencji to działania, które mają na celu obniżenie widoczności witryny. Jeśli Google obniży pozycję, wtedy nasza strona ma szanse wskoczyć w to miejsce i przejąć klientów. Negatywne SEO, bo tak nazywane jest depozycjonowanie stron konkurencyjnych – to czyny nieuczciwej konkurencji i działania skrajnie nieetyczne, do tego bardzo trudne do udowodnienia. Zwykle działania te prowadzone są poprzez hackowanie strony lub mocne spamowanie linkami na zagranicznych serwisach.

Jak wygląda proces depozycjonowania?

Depozycjonowanie off-site – działania poza stroną

Osoba wykonując takie działania nie potrzebuje dostępu do strony. Przykłady depozycjonowania off-site:

  • Linkowanie – dodanie do strony wielu linków (blast) niskiej jakości na przykład z chińskich i rosyjskich stron z frazą główną (exact match keyword) lub słowami kluczowymi powiązanymi z hazardem, porno, viagrą itp. Działania takie zazwyczaj przeprowadzane są za pomocą automatów do pozyskiwania linków przychodzących, które w krótkim czasie potrafią stworzyć tysiące odnośników. Ta metoda nie ma już ogólnie zastosowania ze względu na to, że algorytm widzi te linki i nie bierze ich pod uwagę.
  • Plagiatowanie treści – to następna opcja, która jednak nie daje już większych efektów. Google oceniając stronę internetową, zwraca uwagę na treść. podczas próby osłabienia rankingu, zawartość strony jest kopiowana i udostępniana na wielu witrynach w sieci. Problem w tym, że algorytm bierze pod uwagę daty publikacji.
  • Zdejmowanie linków – metoda polega na podszyciu się pod właściciela domeny depozycjonowanej i poinformowaniu administratorów stron, na których znajdują się odnośniki pozycjonujące o potrzebie ich usunięcia. Linki są czynnikiem budującym reputację i popularność strony. Usunięcie dobrej jakości odnośników na mocnych stronach będzie prowadzić do pogorszenia pozycji.
  • Depozycjonowanie poprzez pozycjonowanie – metoda chyba jako jedyna nie podlegająca pod paragraf, jednak zdecydowanie najbardziej kosztowna i wymagająca zaangażowania największych zasobów. Polega na utworzeniu kilku stron, które będą pozycjonowane na analogiczne słowa kluczowe co domena depozycjonowana. Tego typu działania najczęściej wykorzystywane są do depozycjonowania negatywnych opinii, czyli obniżania widoczności stron, na których znajdują się nieprzychylne treści. Więcej o niej możesz przeczytać w dalszej części artykułu.
  • Skargi do Google – technika polegająca na niczym innym jak podłożeniu działań swojej konkurencji (na przykład domen zapleczowych) do Google. Jeśli pracownicy wyszukiwarki stwierdzą nienaturalne manipulacje z całą pewnością nałożą na witrynę karę.
  • Negatywne zachowania behawioralne – Google w ocenie strony bierze coraz bardziej pod uwagę zachowania behawioralne użytkowników. Tworząc więc bota, który w wynikach wyszukiwania będzie klikał w każdy inny link niż strony depozycjonowanej doprowadzi do znacznego zmniejszenia jej CTR. Inną odmianą tej techniki jest zaprogramowanie bota jaki wchodzi na stronę depozycjonową i zaraz z niej wychodzi. To ma na celu zwiększenie czyli współczynnik odrzuceń.

Depozycjonowanie on-site

Poniższe techniki depozycjonowania wykorzystują działania na stronie. Dane dostępowe do witryny lub hostingu mogą zostać przejęte w wyniku ataku hackerskiego lub na przykład przez nieuczciwego pracownika.

  • Ataki hackerskie – na przykład DDoS lub SQL injection. Ataki typu DDoS (czyli atak „rozproszonej odmowy dostępu”) są atakami hakerskimi, które kierowane są na systemy komputerowe lub usługi sieciowe w celu uniemożliwienia funkcjonowania całej usługi. Tego typu ataki mogą zablokować działanie witryny poprzez zużycie transferu. Z kolei SQL injection polega na wstrzyknięciu kodu sql w zapytanie wysyłane do bazy danych. Dzięki użyciu znaków specjalnych, można dowolnie zmodyfikować treść zapytania.
  • Zmiana zawartości witryny – w tej metodzie depozycjoner musi uzyskać dane dostępowe do naszej strony lub hostingu. Zmieniając zawartość witryny – tj. na przykład treść, zagęszczenie słów kluczowych, strukturę linkowania itp. z dużym prawdopodobieństwem doprowadzi do obniżenia pozycji strony w wyszukiwarkach.

Czy depozycjonowanie jest legalne?

Depozycjonowanie stron konkurencji to działanie nielegalne i jeśli zostanie udowodnione powinno być karane, ponieważ podlega pod ustawę z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Jeśli więc mamy niezbite dowody i mocne podstawy do wskazania winnego powinniśmy zgłosić sprawę na policję.

W praktyce polska policja nadal niechętnie zajmuje się sprawami dotyczącymi Internetu ze względu na niską szkodliwość społeczną i brak stosownego szkolenia i wiedzy.

Jakie jest stanowisko Google dotyczące depozycjonowania?

Oficjalne stanowisko Google na temat depozycjonowania, które przedstawia John Mueller brzmi następująco:

“In general we do automatically take these into account and we try to… ignore them automatically when we see them happening.

For the most part I suspect that works fairly well. I see very few people with actual issues around that. So I think that’s mostly working well.”

Jak bronić się przed depozycjonowaniem strony?

Obrona przed depozycjonowaniem strony nie jest zadaniem łatwym. Większość procesów pozostaje poza naszą kontrolą i wykonywana jest przez anonimowe osoby. Czy istnieje więc skuteczna metoda obrony przed depozycjonowaniem? Niestety nie! Jeśli ktoś jest szczególnie zmotywowany, aby zaszkodzić naszej stronie, po pewnym czasie mu się ta sztuka uda. Jak więc postępować, aby zmniejszyć potencjalne straty? Istnieje kilka możliwości, aby w miarę szybko wychwycić działanie i jak najbardziej utrudnić życie sprawcy.

Korzystaj z narzędzi do monitorowania linków

Monitoruj odnośniki prowadzące do twoich domen internetowych. Linki w tych narzędziach nie są szybciej widoczne niż na przykład w Google Search Console, jednak maja większy zasięg. W momencie, kiedy zaobserwujesz podejrzane odnośniki, możesz skorzystać z narzędzia Google do zrzekania się linków – disavow tool.

Pamiętaj jednak, że warto z niego korzystać rozważnie, a każdy zgłoszony odnośnik powinien zostać dokładnie przemyślany. Z disavow tool szczególnie powinni korzystać właściciele domen, które w przeszłości miały już problemy z nienaturalnymi linkami i które są pod szczególną „uwagą” Google.

Monitoruj stronę w Google Search Console

Google Search Console to narzędzie Google służące do sprawdzenia stanu witryny. W GSC możesz sprawdzić na przykład liki przychodzące, stan indeksowania, widoczność strony wraz ze słowami kluczowymi jakie wpisują użytkownicy i ilością kliknięć. Narzędzie Google poinformuje Cię również, kiedy Twoja strona zostanie shackowana, przy czym funkcja ta w mojej opinii jest mocno niedopracowana i działa z ogromnym opóźnieniem.

Systematycznie twórz kopie zapasowe strony 

Kopia zapasowa jest jednym spośród powszechnie stosowanych środków ochrony informacji przed ich stratą oraz najszybszym sposobem na ich odzyskanie po ich stracie. Obejmuje wszelkie pliki i ustawienia zarejestrowane na osobnym nośniku, dzięki czemu w razie awarii możliwe jest szybko oraz bez problemu je przywrócić. Wymogiem efektywności jest to, żeby znajdowała się w bezpiecznym miejscu, była przeprowadzana regularnie oraz zawierała możliwie aktualne dane.

Zadbaj o bezpieczeństwo 

Zainstaluj certyfikat SSL. Dzisiaj jest on wymagany już nie tylko do celów bezpieczeństwa, ale też do pozycjonowania – algorytm preferuje strony z https. Warto wdrożyć również zabezpieczenia na poziomie serwera i zabezpieczyć ją przynajmniej przed podstawowymi atakami hackerów.

Sprawdzaj czy w internecie nie ma plagiatu Twoich tekstów 

Depozycjonowanie można wykorzystać w dobrym celu

Depozycjonowanie stron można wykorzystać w dobrym celu. Wyobraź sobie sytuację, w której konkurencja umieszcza negatywne, nieprzychylne i nieprawdziwe komentarze na temat firmy. Niestety, zwykle jest tak, że strony, na których umieszczane są te opinie pojawiają się na pierwszej stronie wyników wyszukiwania na zapytania brandowe – powiązane z nazwą firmy. Potencjalny klient, który będzie szukał informacji, trafi na te negatywne opinie i prawdopodobnie zrezygnuje z zakupów w twojej firmie. Co zrobić w takim wypadku? Z pomocą przychodzi depozycjonowanie negatywnych opinii w Google.

Sebastian Szydłowski

Sebastian Szydłowski

Sebastian Szydłowski mieszka i pracuje w Irlandii, gdzie zdobył tytuł naukowy z dziedziny nauk farmaceutycznych. Web developer z zamiłowania, expert SEO od dwóch lat związany z marketingiem internetowym. Nie głosuje, inwestuje na Forex i dba o wysokie rankingi stron swoich klientów. Wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *